Image Occlusion w Anki — jak uczyć się anatomii i schematów
Są rzeczy, których nie da się sensownie zapisać jako pytanie i odpowiedź. Przebieg nerwu, budowa komórki, schemat obwodu, mapa — wszystko, co ma znaczenie przestrzenne, w formie tekstowej fiszki traci sens.
Od tego jest Image Occlusion, czyli zakrywanie obrazu: bierzesz grafikę, zasłaniasz na niej opisy, a nauka polega na odsłanianiu ich pojedynczo.
Na czym polega zakrywanie obrazu
Wrzucasz obrazek — stronę z atlasu, schemat z wykładu, diagram z podręcznika. Na każdym opisie umieszczasz prostokąt, który go zakrywa. Anki tworzy z tego zestaw kart: na każdej zakryty jest jeden element, resztę widzisz.
Dzięki temu uczysz się elementu w jego kontekście, a nie jako oderwanej nazwy z listy. To zasadnicza różnica przy anatomii — wiedzieć, jak nazywa się struktura, a wiedzieć, gdzie ona jest, to dwie różne rzeczy, i egzamin zwykle sprawdza tę drugą.
Kiedy działa lepiej niż zwykła fiszka
Anatomia to najbardziej oczywisty przypadek: kości, mięśnie, unaczynienie, unerwienie, przekroje. Ale zakrywanie obrazu sprawdza się wszędzie tam, gdzie liczy się układ elementów.
Biologia — budowa komórki, cykle metaboliczne, schematy narządów. Chemia — wzory strukturalne i mechanizmy reakcji. Fizyka i elektronika — obwody i wykresy. Geografia — mapy, przekroje geologiczne. Nawet informatyka: diagramy architektury czy modele warstwowe.
Zasada jest prosta: jeśli patrząc na materiał myślisz „muszę wiedzieć, co jest gdzie", to jest materiał na zakrywanie obrazu.
Najżmudniejsza część — i jak ją pominąć
Sama metoda jest świetna, ale robienie takich kart ręcznie jest wyjątkowo nudne. Przy schemacie z dwudziestoma opisami klikasz i przeciągasz dwadzieścia prostokątów, jeden po drugim, pilnując, żeby żaden nie zasłaniał sąsiada.
To dlatego wiele osób próbuje Image Occlusion raz, robi jedną talię i nigdy nie wraca. Metoda nie jest problemem — problemem jest próg wejścia.
W YourAnki wrzucasz obrazek, a system sam wykrywa opisy i zakrywa je. Ty tylko przeglądasz wynik i poprawiasz to, co się nie zgadza. Z całego atlasu robisz talię w kilka minut zamiast w kilka wieczorów.
Jak z tego korzystać, żeby faktycznie działało
Nie zakrywaj wszystkiego na jednym obrazku, jeśli elementów jest bardzo dużo. Przy czterdziestu opisach lepiej podzielić grafikę na dwa lub trzy fragmenty — inaczej każda karta ma tak dużo kontekstu, że odpowiedź da się zgadnąć z układu.
Używaj obrazków dobrej jakości. Rozmyty skan wygląda znośnie na dużym ekranie, a na telefonie w AnkiDroid staje się nieczytelny — a to na telefonie robi się większość powtórek.
Łącz zakrywanie obrazu ze zwykłymi fiszkami. Obrazek uczy „gdzie to jest", ale funkcji, unerwienia czy znaczenia klinicznego i tak potrzebujesz w formie pytanie-odpowiedź. Najlepsze talie mają jedno i drugie.